Jakich ludzi warto unikać?

 

jakich ludzi warto unikać?

Choć to pytanie może zabrzmieć banalnie, uważam, że każdy powinien choć na chwilę przysiąść i zastanowić się nad tą kwestią. 

Na co dzień otaczamy się wieloma ludźmi.  Jedni pojawiają się w naszym życiu mniej inni bardziej świadomie. Czasami nawet nie zastanawiamy się nad tym z kim mamy do czynienia, bo dane osoby po prostu są i tyle. 

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że ludzie, którzy są wokół nas mają bezpośredni lub pośredni wpływ na nas. I choć z pozoru może nam się wydawać, że tak nie jest, to rzeczywistość jest nieco inna. Jesteś średnią pięciu osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu. 

Jeśli masz przeczucie, że w Twoim życiu jest coś nie tak, że brakuje Ci motywacji, pozytywnego nastawienia, kopa do działania etc., to na samym początku przyjrzałabym się właśnie środowisku, w którym się obracasz. 

Ja osobiście już od dawna zwracam uwagę na to, kogo dopuszczam do siebie i w jakim stopniu. Jeśli moje wartości i podejście do życia nie współgra ze sobą, to oczywistym jest dla mnie, że takiej osobie nie będę poświęcała swojego czasu. Bo dlaczego miałabym tracić swoją życiową energię dla kogoś, kto tak na dobrą sprawę niczego nie wniesie do mojego życia? 

Pesymiści, według których po prostu się nie da

Najbardziej jestem chyba "uczulona" na ludzi, dla których najprostszą wymówką jest "ale przecież tego nie da się zrobić". Taka osoba już na samym początku daje mi sygnał, że po pierwsze, niezbyt jej się chce szukać np. jakichkolwiek rozwiązań i informacji, a po drugie nie potrafi szczerze powiedzieć dlaczego nie chce czegoś zrobić i wymiguje się słowami "nie da się". Ja najczęściej pokazuję takim ludziom, że właśnie, że się da i wtedy nie mamy o czym rozmawiać. 

W dzisiejszych czasach, kiedy mamy dostęp do internetu, kiedy wielu ludzi dzieli się swoją wiedzą i to w wielu przypadkach za darmo, nagrywa filmy, pisze pomocne treści, wskazuje drogę krok po kroku jak do czegoś dojść, jak rozwiązać dany problem, to tym bardziej poza "lenistwem" nie widzę żadnego innego argumentu. 

Tacy ludzie zawsze znajdą wymówkę na wszystko. Nawet jeśli człowiek chciałby takiej osobie w jakiś sposób pomóc, zmotywować, zachęcić, to nie, ta właśnie osoba znajdzie tysiące wymówek, aby czegoś nie zrobić. A mało tego, będzie jeszcze wielokrotnie zazdrościła innym, bo komuś się udało a jej nie. 

Ja wychodzę z założenia, że jeśli jakikolwiek człowiek coś zrobił, to nie ma czegoś takiego, że się nie da. Wszystko się da, trzeba tylko znaleźć na to sposób.

Pamiętam jak swego czasu próbowałam przekonywać takie osoby do zmiany myślenia i podejścia, do wprowadzenia choćby małych, pozornie nic nie znaczących zmian. Po którejś osobie z kolei dotarło do mnie, że tacy ludzie chyba lubią być "ofiarami" i tak naprawdę nie chcą niczego zmieniać. Muszą sobie tylko pomarudzić. 

Osoby wiecznie niemające czasu

Kolejni ludzie, z którymi niechętnie spędzam czas, to takie, które nie mają czasu dla mnie. I żeby nie było, ja rozumiem, że bywają w życiu momenty bardziej lub mniej stresujące, że czasami faktycznie brakuje dłuższej doby i każdy z nas zmaga się z własnymi problemami, jednak kiedy ktoś ma problem odezwać się po pół roku milczenia i wymówką jest dla niego brak czasu, to wybaczcie proszę, ale takich osób również nie potrzebuję w swoim życiu. 

Ja naprawdę staram się wiele rozumieć, aczkolwiek jeśli ktoś nie wykazuje żadnej inicjatywy kontaktu ze mną, to po co się pchać na siłę? 

Czasami jest tak, że pewni ludzie pojawiają się w naszym życiu w jakimś konkretnym celu, po to, aby nas czegoś nauczyć, albo abyśmy to my ich czegoś nauczyli i później takie osoby znikają. Nie warto w tym momencie pokładać dużych nadziei w takich ludziach i wierzyć, że coś się zmieni.

Ludzie widzący wszystko w czarnych barwach

Takich osób również unikam. Swoim pesymistycznym myśleniem przyciągają oni złe rzeczy i wydarzenia do siebie, a ja nie chcę, żeby takie myślenie i mi się udzieliło, bo mam w życiu więcej do zrobienia niż twierdzenie, że coś na pewno pójdzie nie tak.

Z ręką na sercu przyznaję, że mi CZASAMI zdarza się widzieć coś w czarnych barwach, ale jest to bardziej związane z wychodzeniem ze strefy komfortu aniżeli wiecznym przepowiadaniem porażki i tak, pracuję nad tym. 

Warto się tutaj zastanowić dlaczego pesymiści uważają, że czegoś się nie da zrobić, coś się nie powiedzie. Czy jest ku temu jakiś konkretny powód albo może zwyczajna wymówka, aby nie działać i nie iść naprzód?

Zamiast powiedzieć, że coś nie wyjdzie, według mnie lepiej najpierw samemu spróbować, dać z siebie wszystko, dowiedzieć się co i jak, zebrać odpowiednią wiedzę, konsekwentnie działać, i wtedy jeśli nie będzie efektów, zastanowić się nad tym co jest nie tak. Osoby, które przepełnione są negatywnymi myślami i podejściem nigdy nie sprawią, że Ty zaczniesz rosnąć. 

Państwo zazdrośni

Unikam też ludzi zawistnych, którzy zazdroszczą wszystkim dokoła i Wam też radzę od takich osób się odciąć. Tacy ludzie nie będą się cieszyli Twoim sukcesem i osiągnięciami, nie będą trzymali za Ciebie kciuków, a wręcz przeciwnie, będą Ci kładli kłody pod nogi, a nawet utrudniali życie. To jest kolejny przykład osób, w których jest negatywna energia, a my przecież takiej nie chcemy, prawda? 

Osoby, które uważają się za bogów

Ludzie, którymi również nie warto się otaczać, to osoby, które traktują wszystkich innych z góry. To one są najlepsze, najmądrzejsze, wszystko wiedzące, a cała reszta to klasa niższa. Jednym słowem, osoby wywyższające się również nie pojawiają się w moim życiu. Według mnie wszyscy jesteśmy ludźmi i każdy z nas ma prawo do życia po swojemu.

Wujek dobra rada

Takimi osobami też nie warto zawracać sobie głowy. Szczególnie, jeśli są to osoby, które najchętniej dawałyby różne rady, jednocześnie kompletnie nie znając się na danym temacie, bo i takich jest wszędzie całe mnóstwo. 

Ja ogólnie unikam osób, które mówią mi jak mam żyć. Zdecydowanie bardziej cenię sobie czyjąś opinię, ale nie radę. Bo jak ktoś może mi radzić jak mam żyć i postępować, nie będąc mną? Owszem, czasem zapytam bliskich osób, co by zrobiły na moim miejscu, ale na szczęście wszystkie te osoby zawsze powtarzają, że one nie są na moim miejscu i mogą mi tylko powiedzieć jakby one postąpiły, gdyby to ich dotyczyło.

W dzisiejszych czasach, szczególnie w internecie łatwo jest dawać rady, zwłaszcza osobom, których w ogóle się nie zna. Nie tędy droga. 

Wampiry energetyczne

To ostatnia i jedna z najgorszych grup ludzi, od których trzeba się trzymać z daleka. Wampiry energetyczne żyją naszą energią, wysysając ją z nas. Sprawiają, że nam przestaje się chcieć, tracimy siły i chęci, a one dzięki nam wzrastają. 

Osobiście poznałam jedną taką osobę w swoim życiu i na własnej skórze przekonałam się jak taki wampir energetyczny może wpływać na życie człowieka, w tym wypadku mnie, i nie życzę tego nikomu. Człowiek nagle staje się inną osobą. Taką "wyplutą", zniszczoną. Nagle nic się nie chce, brakuje pomysłów i sił, wszystko staje się drażniące, pojawiają się bóle głowy, przytłoczenie (...) To tylko jedne z wielu skutków przebywania w pobliżu wampirów energetycznych.

Jak widzicie, wymieniłam parę typów ludzi, których warto unikać, jednak nie zapominajcie o tym, że ja piszę to na podstawie własnego doświadczenia. Możecie się ze mną nie zgodzić i jak najbardziej to rozumiem.

Jestem przekonana o tym, że przykłady osób, które wymieniłam powyżej nie będą powodowały w nas ani pozytywnych emocji, ani nie będą dla nas motywacją ani kopem do działania. A przecież wszyscy chcemy być szczęśliwi, zadowoleni i spełnieni, prawda?

Kogo Wy byście dodali jeszcze do tej listy?

Czy warto kupić Origins Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay (Maseczka rozświetlająca z różaną glinką)?


origins original skin retexturing mask with rose clay recenzja

Witajcie!

Pierwszy post, który jest właściwie początkiem wszystkiego nigdy nie należy do najłatwiejszych i przyznam szczerze, że nawet nie spodziewałam się tego, że zacznę od recenzji kosmetyku marki Originis. 

Origins Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay, to maska oczyszczająca, która przywraca blask cerze zmęczonej i poszarzałej.  

Zawiera śródziemnomorską glinkę różaną, kanadyjską wierzbownice i złuszczające mikrocząsteczki jojoby. Maska ta, według zapewnień producenta powinna oczyścić skórę, wyrównać jej koloryt i nadać blasku. 

Origins Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay jest zamknięta w tubce o pojemności 75ml. Ma gęstą formułę, która sprawia, że aplikacja produktu jest dosyć łatwa. Produkt zawiera drobne i wyczuwalne drobinki, które wg mnie bardzo dobrze sprawdzają się jako delikatny peeling twarzy. 

To co zauważyłam, to to, że produkt jest wydajny. Wystarczy jego niewielka ilość, aby dokładnie pokryć całą twarz. Maska Original Skin Retexturing szybko zasycha, jednak nie ma drażniącego uczucia ściągania. 

konsystencja maski originis original skin with rose clay
 

Jak nakładam maskę?

Przede wszystkim przed aplikacją produktu dokładnie oczyszczam twarz. Następnie, na oczyszczoną cerę nakładam wspomniany wcześniej produkt i pozostawiam na około 10 minut wg zaleceń producenta. Po tym czasie nawilżam dłonie letnią wodą i rozpoczynam delikatny masaż twarzy opuszkami palców. Dzięki temu złuszcza się martwy naskórek. Następnie zmywam maseczkę wodą, osuszam skórę i nakładam ulubiony krem.

Maseczkę rozświetlającą z różaną glinką stosuję co trzeci/czwarty dzień. 

Jakie efekty zauważyłam po stosowaniu maski firmy Origins?

Po zmyciu maski skóra jest faktycznie oczyszczona. Czuć, że jest ona wygładzona i przyjemna w dotyku. Koloryt skóry jest wyrównany, cera rozświetlona.

Działanie maski oceniam na poziom bardziej niż zadowalający. Mam bardzo wrażliwą cerę i rzadko kiedy któryś z produktów mi jej nie podrażnia. W przypadku użycia maseczki rozświetlającej z glinką różaną śmiało mogę napisać, że na mojej skórze nie pojawiły się ani zaczerwienienia ani podrażnienia. 

Minusem tej maski jest jej cena. Ja zapłaciłam za nią 22,99 Euro. Myślę jednak, że jej wydajność nam to wynagradza. 

Mocno zawracam uwagę na produkty, które kupuję, tak więc poniżej przedstawiam skład i objaśnienie poszczególnych składników: 

Skład:

Water\Aqua\Eau, Butylene Glycol, Kaolin, Montmorillonite, Polysorbate 20, Jojoba Esters, Peg-100 Stearate, Bentonite, Glycerin, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil*, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil*, Pelargonium Graveolens Flower Oil*, Amyris Balsamifera Bark Oil*, Salvia Sclarea (Clary) Oil*, Anthemis Nobilis Flower Oil*, Rosa Centifolia Flower Extract, Limonene,  Linalool, Geraniol, Epilobium Angustifolium Flower\Leaf\Stem Extract, Castanea Sativa (Chestnut) Seed Extract, Albizia Julibrissin Bark Extract, Lecithin, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Propylene Glycol Laurate, Propylene Glycol Stearate, Peg-150 Distearate, Hypnea Musciformis (Algae) Extract, Gellidiela Acerosa (Algae) Extract, Simethicone, Sodium Hyaluronate, Sorbitan Laurate, Hexylene Glycol, Dehydroacetic Acid, Xanthan Gum, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol, Titanium Dioxide (Ci 77891), Iron Oxides (Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499) <Iln41405>.

*Essential oil.

 - woda

- Butylene Glycol - sprawia, że produkt utrzymuje odpowiednią wilgoć. Jest konserwantem, który ogranicza rozwój i przetrwanie drobnoustrojów. Wpływa na lepkość produktu. Na skórę działa zmiękczająco, nawilżająco i wygładzająco.

 - Kaolin - jest to nazwa białej glinki zawierającej cenne mikroelementy. Oczyszcza, ujędrnia i nadaje zdrowy wygląd skórze. Glinka ta ma właściwości wchłaniające i ścierające. Wchłania sebum, a zawarty w niej glin powoduje ściąganie porów. Poleca się ją do cery wrażliwej.

- Montmorillonite - czerwona glinka, polecana dla cery mieszanej i tłustej.

Polysorbate 20 - substancja emulgująca. Ułatwia połączenie się dwóch składników, które w normalnych warunkach nie mieszają się ze sobą (np. woda+olej).

Jojoba Esters - odżywia i nawilża skórę.

Peg-100 Stearate - kolejny emulgator.

- Bentonite - środek zagęszczający, poprawiający konsystencję produktu.

- Glycerin - gliceryna - pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry.

- Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil* - olejek eteryczny.

- Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil* -  olejek eteryczny.

- Pelargonium Graveolens Flower Oil*  - olejek eteryczny.

- Amyris Balsamifera Bark Oil*  - olejek eteryczny.

- Salvia Sclarea (Clary) Oil* - olejek eteryczny.

- Anthemis Nobilis Flower Oil* - - olejek eteryczny.

- Rosa Centifolia Flower Extract - wyciąg z róży stulistnej. Działa tonizująco i antyoksydacyjnie.

- Limonene - składnik nadający zapach. Przy większym stężeniu może powodować uczulenie.

- Linalool - jest to substancja roślinna, również składnik nadający zapach.

- Geraniol - składnik zapachowy.

- Epilobium Angustifolium Flower\Leaf\Stem Extract - ekstrakt z różowych kwiatów. Redukuje zaczerwienienia oraz oczyszcza skórę z zabrudzeń.

- Castanea Sativa (Chestnut) Seed Extract - ekstrakt z orzechów kasztana jadalnego. Substancja aktywna, która posiada właściwości odżywcze oraz wzmacnia ściany naczyń krwionośnych.

- Albizia Julibrissin Bark Extract - wyciąg z kory albicji biało-różowej.

- Lecithin - lecytyna. Składnik pozyskiwany ze słonecznika, rzepaku, soi oraz z ryb i żółtek jaj kurzych. Nawilża.

- Ethylhexylglycerin - konserwant, który sprawia, że produkt zachowuje odpowiednią stabilność mikrobiologiczną. Dany kosmetyk pozostaje pozbawiony zanieczyszczeń, również podczas okresu stosowania produktu.

- Caprylyl Glycol - jest humektantem, który odpowiada za utrzymanie odpowiedniego poziomu wilgoci produktu. Wykazuje działanie wygładzające, nawilżające, zmiękczające i natłuszczające. Może wywoływać reakcje alergiczne.

- Propylene Glycol Laurate - emolient. Tworzy na powierzchni skóry film, dzięki zapobiega odparowaniu wody z powierzchni skóry. Zmiękcza i wygładza.

- Propylene Glycol Stearate - susbstancja zmiękczająca i emulgująca.

- Peg-150 Distearate - substancja emulgująca, regulująca lepkość.

- Hypnea Musciformis (Algae) Extract - wyciąg z alg czerwonych. Działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie.

- Gellidiela Acerosa (Algae) Extract - wyciąg z alg czerwonych.

- Simethicone - odżywia skórę.

- Sodium Hyaluronate - sól sodowa kwasu hialuronowego - intensywnie nawilża skórę.

- Sorbitan Laurate - emulgator.

- Hexylene Glycol - zapobiega wysychaniu preparatu kosmetycznego. Ma właściwości nawilżające.

- Dehydroacetic Acid - konserwant.

- Xanthan Gum - stabilizująca emulsję i zwiększająca lepkość. Dodatkowo substancja żelująca.

- Trisodium EDTA - substancja chelatująca.

- Phenoxyethanol - konserwant.

- Titanium Dioxide (Ci 77891) - filtr UV. Nie rozpuszcza się w wodzie, nie reaguje z kwasami i zasadami.

- Iron Oxides (Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499) <Iln41405> - barwniki

 

Myślę, że skład jest dosyć dobry. Najważniejsze składniki są na samej górze, co oznacza, że jest ich w produkcie najwięcej. 

Uważam, że maska Origins Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay (Maseczka rozświetlająca z różaną glinką) jest warta zwrócenia na nią naszej uwagi. 

A Wy, testowaliście już ten produkt? Macie jakieś doświadczenia z tą maską, własne opinie?


instagram

Copyright 2021 Nie wyrażam zgody na kopiowanie tekstów i zdjęć mojego autorstwa bez mojej zgody. ©